Wielki Wybuch? Biblia mówiła o tym wcześniej!

wielki wybuch biblia mowila o tym wczesniej

Standardowy Model Kosmologiczny, znany powszechnie jako Teoria Wielkiego Wybuchu, pojawił się w wersji sformalizowanej dopiero w XX wieku, a jednak skutecznie wyparł wszystkie dotychczasowe modele astronomiczne. Choć nadal prowokuje wiele niebagatelnych pytań, jest prawie powszechnie przyjmowany przez współczesnych kosmologów jako uproszczony, matematyczny opis struktury i historii Wszechświata, który potrafi wiernie uchwycić jego główne własności. Większość podręczników tematycznych oddaje laury Arno Penziasowi i Robertowi Wilsonowi, upatrując właśnie w nich ostatecznych autorów dowodu, iż Kosmos rozpoczął się od pewnego stanu początkowego, określanego obecnie mianem Wielkiego Wybuchu. [1]

Chociaż istotnie tych dwóch amerykańskich fizyków zidentyfikowało mikrofalowe promieniowanie tła w roku 1965, będące pozostałością stanu o niewyobrażalnie dużej gęstości materii, to jednak na długo przed nimi taki początek Wszechświata postulował inny wybitny uczony, George Gamow. W 1946 roku obliczył on, że tylko nieskończenie supergorący stan wyjściowy mógł stanowić warunki początkowe niezbędne dla zaistnienia obserwowalnego bogactwa pierwiastków chemicznych. [2] Jeśli zanurzymy się trochę głębiej w karty historii nauki odkryjemy, że jeszcze wcześniej, przed Gamowem, w 1929 roku słynny astonom Edwin Hubble zaobserwował wszechobecną ucieczkę galaktyk i przesunięcie ich widm promieniowania elektromagnetycznego ku czerwieni, co było mocnym argumentem na rzecz ekspandującego i dynamicznego Wszechświata. [3] W tym panteonie nie można także pominąć astrofizyka i jezuity George’a Lemaitre’a, który już w roku 1925 promował koncepcję stworzenia w wyniku kosmicznego wydarzenia na wzór dzisiejszego Wielkiego Wybuchu. [4] Pierwsze teoretyczne podstawy Standardowego Modelu Kosmologicznego podał jednak Albert Einstein w roku 1916, kiedy to spostrzegł, że z jego równań pola ogólnej teorii względności bez pardonu wyłania się ekspandujący Wszechświat. [5] W tym artykule chciałbym jednak zaryzykować tezę, że wszyscy wymienieni uczeni – absolutnie nie umniejszając ich niesamowitego wkładu w dynamiczny rozwój współczesnej astrofizyki – i tak zostali uprzedzeni o jakieś 2,500 lat.

Teoria Wielkiego… no właśnie, co tam się wydarzyło?

Zanim jednak przejdę do meritum, chciałbym poświęcić jeden akapit, aby rozprawić się z kluczowym nieporozumieniem związanym z Teorią Wielkiego Wybuchu. Mówiąc najprościej jak tylko potrafię (i teraz proszę czytać z wciśniętym CapsLockiem), teoria ta nigdy i nigdzie nie zakładała, że cokolwiek wybuchło! Przeciwnie, Standardowy Model Kosmologiczny zakłada, że NIE BYŁO ŻADNEGO WYBUCHU! [6] To tak gwoli ścisłości. Zbyt często zdarza się słyszeć niedoinformowanych chrześcijan nabijających się z naukowców, że trzeba być niespełna rozumu, by sądzić, że z eksplozji mogło powstać obserwowalne uporządkowanie. To ponoć takie subtelne agitowanie na rzecz kreacjonizmu, coś z cyklu: „wprawdzie sam do końca nie wiem, ale się pośmieję, bo co”. Stonuję jednak nastroje i powiem, że ateizm nie wypada na tym polu wcale chwalebniej; te setne miny ateistów twierdzących, że nie ma Boga, gdyż wszystko zaczęło się od wybuchu…czegoś. Nie, moi drodzy, teoria Wielkiego Wybuchu nie postuluje zaistnienia wybuchu zgodnego z powszechnym wyobrażeniem. I nigdy nie postulowała.

O czym więc teoria ta jest? Streszczając tony podręczników specjalistycznych do objętości zaledwie kilku linijek tekstu: trzy fundamentalne założenia, jakie legły u podstaw Standardowego Modelu Kosmologicznego to przekonanie, że (1) nasz Wszechświat posiada transcendentny początek zlokalizowany w przeszłości, w skończonej odległości czasowej, (2) podlega nieustannej i izotropowej (jednakowej we wszystkich kierunkach) ekspansji oraz (3) od supergorącego stanu początkowego Wszechświat ulega nieustannemu wychładzaniu. [7] Nie ciężko dostrzec, że powyższe postulaty nawet się nie zająknęły na temat jakiejkolwiek eksplozji. Skąd więc feralna nazwa „Wielki Wybuch”? Została ona nadana przez zagorzałego przeciwnika omawianego modelu kosmologicznego, brytyjskiego astronoma Sir Freda Hoyle, który w ten prześmiewczy sposób starał się jakkolwiek zdyskredytować nową teorię. [8] Chociaż jego wysiłki ostatecznie okazały się płonne, nazwa przylgnęła niczym rzep.

Biblia a Transcendentny Początek Wszechświata

Kilka tysięcy lat przed podaniem teoretycznych podstaw oraz sformalizowaniem teorii Wielkiego Wybuchu wielu autorów ksiąg Starego Testamentu wyrażało intuicje całkowicie zgodne z potwierdzonymi obecnie faktami naukowymi. Jeśli cokolwiek w narracji biblijnej jest pewne, z całą pewnością jest to upatrywanie Pierwszej Przyczyny zaistnienia Wszechświata w transcendentnej, wymykającej się ludzkiemu pojęciu istocie Boga. Stwierdzenia te pojawiają się na tyle często, aby uznać, że były one zupełnie celowe. Najbardziej wyrazistym przykładem jest pierwszy rozdział Księgi Rodzaju, ukazujący Boga aktywnie zaangażowanego w dynamiczne powstawanie kosmosu wraz ze wszystkim, co go wypełnia.

Użyty w Biblii hebrajski wyraz przełożony na język polski jako „stworzył” to bara’ (בָּרָא), oznaczający dokładnie „powołać do życia coś nowego, co dotychczas jeszcze nie istniało”. Opinia, że to właśnie Bóg stworzył (bara’) cały Wszechświat wyrażona została aż siedmiokrotnie w Starym Testamencie (Rdz 1:1, 2:3, 2:4, Ps 148:5, Iz 40:26, 45:18). Ponadto, transcendentny początek Wszechświata jest bez kompleksów postulowany przez nowotestamentowych autorów listu do Hebrajczyków, którzy stwierdzili:

„Przez wiarę poznajemy, że światy zostały ukształtowane słowem Boga, tak iż to, co widzialne, nie powstało ze świata zjawisk” (Hbr 11:3) [9]

Powyższe spostrzeżenie pozostaje w zupełnej zgodzie z fundamentalnym założeniem teorii Wielkiego Wybuchu mówiącym, że kosmos, który jest przedmiotem badań nauk przyrodniczych został spowodowany przez Przyczynę, której empirycznie zbadać się już nie da. Autorzy przytoczonego cytatu nie są odosobnieni w swoim światopoglądzie – teza, że Bóg istniał przed początkiem Wszechświata i był bezpośrednio zaangażowany w jego losy została przedstawiona także w następujących tekstach: J 17:24, Ef 1:4, 2 Tm 1:9, Tt 1:2 oraz 1 Pt 1:20.

Biblia a ekspansja Wszechświata

Interesująca właściwość naszego kosmosu, przytaczana bodaj najczęściej przez autorów biblijnych, to jego „rozciągliwość”. Aż pięciu niezależnych pisarzy w jedenastu różnych miejscach stwierdziło, że Wszechświat (hebr. shamayim, שָׁמַ֫יִם), rozumiany w sensie astronomicznym, został „rozpostarty” przez Boga-Stwórcę (Hi 9:8, Ps 104:2, Iz 40:22, 42:5, 44:24, 45:12, 48:13, 51:13, Jr 10:12, 51:15, Za 12:1). Co zasługuje tutaj na szczególną uwagę to użyta forma czasownikowa opisująca owo kosmiczne rozciąganie. Siedmiokrotnie zastosowano bowiem imiesłów przymiotnikowy czynny hebrajskiego czasownika natah (נָטָה), co można przełożyć jako „[Stwórca] rozciągający niebiosa”. Stąd prosty wniosek, że czynność ta najwyraźniej nie dobiegła końca – sugerowane jest wszak nieustanne rozciąganie kosmosu. Cztery pozostałe miejsca Biblii opisujące Stwórcę, który rozpościera otaczający nas świat, używają formy dokonanej tego samego czasownika, implikując, że dana czynność nie jest dłużej wykonywana bądź została już ukończona jakiś czas temu.

Pogląd autorów biblijnych na powstanie Wszechświata, choć wyrażony za pomocą poetyckich obrazów, wspaniale komponuje się w światopogląd naukowy. Sama koncepcja Transcendentnego bytu rozciągającego niebiosa w uderzający sposób domaga się materii o własnościach elastycznych w stopniu wystarczającym, aby rozciąganie mogło zaistnieć. [10] Obecnie jedną z najbardziej uderzających własności Wszechświata jest właśnie to, że widoczna dla nas jego część bardzo dobrze daje się opisać za pomocą najprostszej idealizacji – modeli jednorodnie rozłożonej materii, pozbawionej spękań czy nieciągłości. Co więcej, scharakteryzowany w Biblii jednocześnie zakończony i trwający aspekt rozszerzania kosmosu w całości pokrywa się z fundamentalnym pryncypium teorii Wielkiego Wybuchu mówiącym o izotropowej ekspansji naszego Wszechświata. Zakłada się wszakże, iż cała fizyka (w szczególności: prawa, równania, stałe, itd.) wyłoniły się w sposób niemal natychmiastowy, w skończonej formie tak, aby zagwarantować dalszą nieustanną ekspansję kosmosu z prędkością konieczną dla rozwoju i podtrzymania życia. [11]

Biblia a entropia Wszechświata

Wreszcie, można również zaryzykować twierdzenie, że Biblia pośrednio zawiera opis Standardowego Modelu Kosmologicznego kiedy charakteryzuje Wszechświat poddany działaniu praw termodynamiki, grawitacji i elektromagnetyzmu. Zasadą jest bowiem, że każdy ekspandujący w sposób ciągły układ fizyczny poddany działaniu wymienionych praw będzie się wychładzał, gdyż miarą temperatury jest średnia energia kinetyczna cząstek materii. Tym samym, omawiany układ będzie zawsze dużo gorętszy w przeszłości aniżeli w przyszłości; będzie ponadto spontanicznie dążył od stanu większego uporządkowania do większego chaosu.

Apostoł Paweł w liście do Rzymian 8:20 stwierdził, że „całe stworzenie zostało poddane marności” (gr. mataiotés, ματαιότης), co można także oddać jako „bezcelowość, pustka, próżność, nieefektywność”. W kolejnym natomiast wersie Wszechświat został scharakteryzowany jako znajdujący się w „niewoli zepsucia”. Powyższe opisy pośrednio oddają drugą zasadę termodynamiki, która zakłada, że wraz z upływem czasu kosmos przechodzi w stan coraz mniejszego ładu. Najpełniej jednak intuicję tę zdają się oddawać autorzy cytowanego już listu do Hebrajczyków w następujących słowach:

„Tyś, Panie, na początku ugruntował ziemię, i niebiosa są dziełem rąk Twoich; one przeminą, ale Ty zostajesz; i wszystkie jako szata zestarzeją się” (Hbr 1:10-11) [12]

Analogia pomiędzy Wszechświatem a płaszczem (gr. himation, ἱμάτιον) jest tutaj niezwykle celna z perspektywy kierunkowości przemian zachodzących w izolowanych układach fizycznych. Obydwa ośrodki materiałowe ulegają bowiem deterioracji i są podatne na utratę swoich pierwotnych własności. I choć na kartach Biblii owe fundamentalne prawidła nauki odziano w poetyckie szaty, to jednak użyte wyrazy z niesamowitą precyzją oddają to, co dziś, wieki później, opisujemy doniosłym językiem matematyki.

 


 

[1] Arno A. Penzias, Robert W. Wilson, „A Measurement of Excess Antenna Temperature at 4080 Mc/s”. Astrophysical Journal, 142 (1965), pp.419-421.

[2] George Gamow, „Expanding Universe and the Origin of the Elements”. Physical Review, 70 (1946), pp.572-573.

[3] Edwin Hubble, „A Relation Between Distance and Radial Velocity Among Extra-Galactic Nebulae”. Proceedings of the International Academy of Sciences, 15 (1929), pp.168-173.

[4] Georges Lemaitre, „A Homogeneous Universe of Constant Mass and Increasing Radius Accounting for the Radial Velocity of Extra-Galactic Nebulae”. Monthly Notices of the Royal Astronomical Society, 91 (1931), pp.483-490.

[5] Albert Einstein, „Die Grundlage der allgemeinsen Relativitatstheorie”. Annalen der Physik, 49 (1916), pp.769-822.

[6] Tomasz Płazak, wykłady z przedmiotu Powstanie i Ewolucja Wszechświata. Akademia Górniczo-Hutnicza im. Stanisława Staszica w Krakowie, Kraków 2009.

[7] John D. Barrow, „Początek Wszechświata”. Copernicus Center Press, Kraków 2016, str. 57-76.

[8] Hugh Ross, „The Creator and the Cosmos. How the Greatest Scientific Discoveries of the Century Reveal God”. Reasons to Believe, Colorado Springs, Colo 1993, p.28.

[9] Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. Towarzystwo Biblijne w Polsce, Warszawa 2000, str. 1307.

[10] Martin H. Sadd, „Elasticity. Theory, Application and Numerics”. Elsevier Academic Press, Kidlington, Oxford, GB, 2014, p.87.

[11] John D. Barrow, „Początek Wszechświata”. Copernicus Center Press, Kraków 2016, str. 22-27.

[12] Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. Towarzystwo Biblijne w Polsce, Warszawa 2000, str. 1298.

The following two tabs change content below.
Mateusz Jakubowski

Mateusz Jakubowski

Ukończył Akademię Górniczo-Hutniczą w Krakowie z wyróżnieniem Magna Cum Laude, obecnie doktoryzuje się w zakresie nauk technicznych. Zajmuje go interakcja pomiędzy nauką a wiarą oraz rola rozumu w syntetycznym wyjaśnieniu Wszechświata.

Podziel się swoją opinią!